Ancient Coin Discussions In Other Languages > Forum numizmatyki antycznej po polsku

Napięcia powierzchniowe (?)

<< < (2/9) > >>

DzikiZdeb:

--- Quote from: Luca Romano on April 21, 2022, 05:06:52 am ---im mniej szlachetnego kruszcu (tutaj srebra) znajdowało się w krążku, tym trudniej było wybić monetę. Im więcej miedzi, tym więcej grzania i podobnych efektów.

--- End quote ---
Sama technika wybijania raczej się nie zmieniała. Więc klucz do zagadki powinien leżeć w przygotowaniu krążka. Być może, mimo podobnej temperatury topnienia, miedź i srebro zmieszane w podobnych ilościach tworzą stop podatny na takie naprężenia. Wydaje mi się, że przy antoninianach o śladowej zawartości srebra, czyli gdzieś od panowania Galiena, zjawisko zaczyna zanikać. No i niestety zaczyna się tutaj dla mnie terra incognita - właściwości fizyczne stopów metali, mechanika naprężeń i cała masa innych czynników fizykochemicznych.


--- Quote from: Luca Romano on April 21, 2022, 06:56:51 am ---jeden z kolegów sugerował, że te ściekające litery to ślady pod dłucie

--- End quote ---
Dziwna teoria. Celator poprawiał nabite puncami na stemplu litery dłutem? I to nie potrafił sobie dokładnie utrafić w ich kształt, więc smugi zostawiał?


--- Quote from: Luca Romano on April 21, 2022, 05:06:52 am ---PS FELICEM DIEM NATALEM!

--- End quote ---
Gracias in nomine Urbs Aeternae :-) Zastanawiałem się kiedyś, czy do mojego zegarko-kalendarza rzymskiego (dostępnego na stronie u Pana Lecha: http://www.lechstepniewski.info/temp/TempusFugit.html) nie dorobić świąt rzymskich, ale chyba stracił by w takim wypadku na prostocie.

Strelok:
Na początku to chciałem się przywitać z kolegami-rodakami, oraz całą załogą FAC. W "rzymkach" siedze całe półtora roku, udzielam się tu i ówdzie.



--- Quote from: DzikiZdeb on April 22, 2022, 02:04:42 am ---Dziwna teoria. Celator poprawiał nabite puncami na stemplu litery dłutem? I to nie potrafił sobie dokładnie utrafić w ich kształt, więc smugi zostawiał?

--- End quote ---
No właśnie i to w zasadzie w każdej oficynie, mennicy oraz przy biciu monet każdego cesarza (zawęźmy ciało poszukiwań do III wieku)? Wg mnie raczej taki średni argument.

Lech Stępniewski:
Witam Pana. Nasz kącik mały, ale miły.

Też uważam, że na 99% nie są to żadne ślady po dłucie. Może od wielkiego dzwonu tak niekiedy reprerowano zatkany stempel, jednak nie umiałbym podać przykładu.

Strelok:

--- Quote from: Lech Stępniewski on April 24, 2022, 05:45:41 am ---Witam Pana. Nasz kącik mały, ale miły.

Też uważam, że na 99% nie są to żadne ślady po dłucie. Może od wielkiego dzwonu tak niekiedy reprerowano zatkany stempel, jednak nie umiałbym podać przykładu.

--- End quote ---

Niestety mam wrażenie że numizmatyka znana od dziesięcioleci jest wymierającym bytem. Fora padają na rzecz facebooka (który jest już medium dla starszych osób notabene), a i na grupach facebookowych są ludzie niepoważni, raczej głupawi i nie ukrywajmy że tacy którzy zamiast kupić jedną czy dwie konkretne monety kupują zlom i cieszą się że są Wielkimi Numizmatykami a potężną i wspaniałą kolekcją.
Koniec narzekań ;)

Nie jestem mechanikiem, ale moja hipoteza jest taka - są to niejako początkowe pęknięcia stempla (przy krawędzi). Tam gdzie siła kinetyczna znajduje "ujście" naprężenia są największe. To tylko moje gdybanie.
Co ciekawe taki efekt nie występuję na nowych monetach o podobnej grubości - powiedzmy XIX i XX wiek gdzie technika była współczesna. Nie jestem numizmatykiem, a jedynie zbieraczem, więc wydaje mi się że monetki bite wtedy znajdują się w "formie" (obejmie), co przejmuje energię, przez co pęknięcia takie powstają rzadziej (później) kiedy stempel jest już "wymęczony"
Ciekawe czy jakaś instytucja prowadziła takie badania?

Strelok:
Dla poparcia mojej hipotezy wrzucam fotkę ukradzioną z numisty:
https://en.numista.com/forum/topic62055.html
Jak mówię - bardzo podobny efekt, natomiast w dużo mniejszym stopniu (ze względu na inny proces technologiczny). Tak samo przy krawędzi

Navigation

[0] Message Index

[#] Next page

[*] Previous page

Go to full version