Ancient Coin Discussions In Other Languages > Forum numizmatyki antycznej po polsku

Rzym a III Rzesza

(1/5) > >>

Lech Stępniewski:
Ta sekwencja monetek ładnie pokazuje, jakim w istocie Rzym był upadkiem w stosunku do czasów hellenistycznych. To, co im najlepiej wychodziło, to podbijanie innych i duże projekty architektoniczne (drogi, akwedukty, amfiteatry...). Coś chyba jest w tej skrajnej (jak zwykle) opinii Simone Weil, że Rzymianie to w istocie tacy hitlerowcy starożytności, którym się udało.

Lech Stępniewski:

--- Quote from: Julek C on March 19, 2021, 01:32:59 pm ---Nie podoba mi sie ta teoria, gdyby nie podbili ich rzymianie (gro przypadków to były sojusze i sprzymierzenia) to posthellenistyczne miasta i regiony znalazłyby się pod panowaniem Persów lub Partów.

--- End quote ---

Ale to trochę jak dylematy Polaków podczas II wojny: czy lepiej być w strefie okupowanej przez Niemców czy przez Rosjan. I jak w tej słynnej anegdocie o moście pogranicznym, na którym mijają się dwa strumienie ludzi i jedni patrząc na drugich pukają się w czoło.

DzikiZdeb:

--- Quote from: Lech Stępniewski on March 19, 2021, 01:04:21 pm ---Ta sekwencja monetek ładnie pokazuje, jakim w istocie Rzym był upadkiem w stosunku do czasów hellenistycznych. To, co im najlepiej wychodziło, to podbijanie innych i duże projekty architektoniczne (drogi, akwedukty, amfiteatry...). Coś chyba jest w tej skrajnej (jak zwykle) opinii Simone Weil, że Rzymianie to w istocie tacy hitlerowcy starożytności, którym się udało.

--- End quote ---

Tego typu opinie mają to do siebie, że usiłują opisać świat w jednym zdaniu, co powoduje ogromne spłaszczenie całego obrazu... Owszem, wymyślanie czegoś od postaw (prawo, inżynieria itp.) szło Rzymianom opornie, a podboje czasem powodowały duże straty wśród mieszkańców obdarzanych dobrodziejstwem rzymskiej cywilizacji. Z drugiej strony, jeśli konkretny lud przestrzegał kilku niewyszukanych reguł (nie buntować się, płacić podatki, centrala nie pozwala na bicie monety kruszcowej, chyba za specjalnym pozwoleniem), mógł liczyć na pokój i zwiększenie prosperity (przynajmniej w okresie, kiedy wszystko jako tako działało i nikt masowo cesarstwa nie najeżdżał). Samorządy lokalne miały niemal pełnię władzy w kwestiach dotyczących danego terytorium, a jak ktoś się z prowincji wybił, to i spokojnie do cesarskiej purpury dochodził. W realiach III Rzeszy to trochę tak, jakby Białystok miał mieć takie same prawa i inwestycje jak Hamburg, a kanclerzem po Adolfie został Krzeptowski.

A świat hellenistyczny rozpadał się pod własnym ciężarem, zanim pojawili się tam Rzymianie - wystarczy popatrzeć na historię panowania Antiocha III czy Ptolemeusza V.

Lech Stępniewski:

--- Quote from: DzikiZdeb on March 19, 2021, 01:58:05 pm ---W realiach III Rzeszy to trochę tak, jakby Białystok miał mieć takie same prawa i inwestycje jak Hamburg, a kanclerzem po Adolfie został Krzeptowski.

--- End quote ---

To jest nasza wschodnia bardzo szczególna perspektywa. W realiach III Rzeszy to jest także Sartre, który w Paryżu w 1943 roku wydaje bez problemu swoje podstawowe dzieło filozoficzne, wystawia sztuki etc. I pisze potem (po wojnie), że Francuzi mieli poważne dylematy moralne, bo żołnierze Wehrmachtu zachowywali się bardzo grzecznie, ustępowali staruszkom miejsca w metrze etc., więc gdy taki żołnierz pytał o drogę, to jakoś niezręcznie było nie odpowiedzieć mu równie uprzejmie. A to przecież był wróg.

A gdyby jednak Sartre wolał samorząd francuski, to mógł wyjechać do strefy Vichy. Wprawdzie ten samorząd się kurczył, ale w końcu była wojna, więc sytuacja szczególna. Poza tym samorząd w Imperium też miał swoje granice.


--- Quote from: DzikiZdeb on March 19, 2021, 01:58:05 pm ---A świat hellenistyczny rozpadał się pod własnym ciężarem, zanim pojawili się tam Rzymianie - wystarczy popatrzeć na historię panowania Antiocha III czy Ptolemeusza V.

--- End quote ---

We Francji też przed II wojną demokracja rozpadała się pod własnym ciężarem.

DzikiZdeb:

--- Quote from: Lech Stępniewski on March 19, 2021, 03:43:38 pm ---To jest nasza wschodnia bardzo szczególna perspektywa. W realiach III Rzeszy to jest także Sartre, który w Paryżu w 1943 roku wydaje bez problemu swoje podstawowe dzieło filozoficzne, wystawia sztuki etc. I pisze potem (po wojnie), że Francuzi mieli poważne dylematy moralne, bo żołnierze Wehrmachtu zachowywali się bardzo grzecznie

--- End quote ---

Tylko że tereny, na których obowiązywała inna perspektywa praktycznie ograniczały się do Francji, Beneluxu i Norwegii, których mieszkańcy zostali zaliczeni pomiędzy Aryjczyków. Jakoś w świecie rzymskim nikt nie wpadł na tego typu podziały - tych lubimy, a tych wyżynamy za samą przynależność etniczną. Obywatelstwo rzymskie to jednak coś zupełnie innego niż uzyskanie tej czy innej kategorii foksdojcza.

Navigation

[0] Message Index

[#] Next page

Go to full version